Northug_kombinezon_fot_Verdens_Gang

W szwedzkiej Bruksvallarnie jak co roku odbywa się jeden z pierwszych biegowych testów przed zbliżającym się wielkimi krokami sezonem. W zaplanowanych na niedzielę sprintach pierwotnie miał wziąć udział Peter Northug i mimo że znajduje się na listach startowych, prawdopodobnie w zawodach go nie zobaczymy. Dlaczego Norweg zrezygnował z występu u sąsiadów i co ma z tym wspólnego kombinezon, który specjalnie na te zmagania przygotował biegacz Kraju Wikingów?

 

 

  Na weekendowy start w szwedzkiej Bruksvallarnie Peter Northug przygotował specjalny kombinezon w szwedzkich, żółto-niebieskich barwach z trzema koronami umiejscowionymi na piersiach. Wszystko po to, by w szczególny sposób zaakcentować norwesko-szwedzkie zwycięstwo i przyjaźń obu krajów. Plany spełzły jednak na niczym, bowiem szwedzkie prawo jest bardzo restrykcyjne w kwestii wykorzystywania symboli narodowych. – Trzy korony to symbol Szwecji i każdy, kto chce go użyć w kontekście sportowym, musi przynależeć do związku sportowego zrzeszonego w szwedzkiej federacji – przyznał historyk, Henrik Klackenberg w rozmowie z dziennikarzami gazety Expressen, dodając, że wątpi, by Northug wystąpił o zgodę na użycie symbolu do Szwedzkiego Urzędu Patentowego. Przeszkodą jest też komercyjność kombinezonu biegacza narciarskiego. Niektórzy odebrali pomysł 31-latka jako… prowokację.

 

Sam zainteresowany podkreśla, że nie miał złych intencji, wręcz przeciwnie, chciał pokazać Szwedom, że od lat, startując w przedsezonowych zawodach, dobrze się u nich czuje. Mimo to tym razem prawdopodobnie postanowił zrezygnować z występu w Bruksvallarnie i na biegówkach w zimowej atmosferze zadebiutuje dopiero za tydzień. – W Bruksvallarnie spędziłem cały tydzień, ciężko trenując i testując wiele par nart, ale teraz wracam do domu do Trondheim, by tam przygotować się do otwarcia sezonu w Beitostoelen. A co z kombinezonem? Zostanie sprzedany, a uzyskane środki przekazane na cele charytatywne.

 

red

źródło + FOTO: Verdens Gang