fis_2017

Od dłuższego czasu Międzynarodowa Federacja Narciarska (FIS) poszukuje sposobu na ratowanie kroku klasycznego. Na wiosennym kongresie w Portoroz (SLO) postanowiono już oficjalnie wprowadzić strefy zakazu pchania.

 

W związku z rosnącą ilością zawodników poruszających się bezkrokiem klasycznym, czyli popularnym „pchaniem” w zawodach Pucharu Świata, FIS, w obawach przed tym, aby tradycyjny krok klasyczny nie został całkiem wyparty przez double polling postanowił szukać sposobu wyeliminowania tego trendu. Pierwszą zmianą w tym kierunku było wprowadzenie ograniczenia odnośnie długości kijów ( 83% wzrostu zawodnika w  butach ). Jak widać jednak to nie wystarczyło i federacja idzie krok dalej.

 

Strefy Zakazu Pchania, to rozwiązanie, jakie międzynarodowa federacja narciarska wprowadza od przyszłego sezonu. W zeszłym okresie startowym takie strefy były testowane podczas licznych zawodów fisowych, dotarły one również do Polski, podczas drugiej części Mistrzostw Polski Seniorów w Jakuszycach. W takiej strefie zabronione jest odpychanie się dwoma kijami jednocześnie, oznacza to, że nie można poruszać się w nich ani pchaniem, ani jednokrokiem klasycznym, można natomiast przemieszczać się naprzemianstronnym krokiem klasycznym lub też jodełką. Zarówno początek, jak i koniec takiej strefy są specjalnie oznaczone na trasie zawodów, są one również dodatkowo obserwowane przez sędziów.

 

Zakaz pchania – czy tak do końca? Nie, nie jest to równoznaczne wyeliminowaniu „pchaczy”. Podczas zeszłorocznych testowych zawodów znaleźli się zawodnicy, którzy pomimo takich stref decydowali się na start na „gołych” nartach, nieposmarowanych na trzymanie. W strefach zakazu pchania poruszali się oni jodełką, pozostałą część trasy pchali, jednak było takich zawodników już bardzo mało i raczej nie zyskiwali w ten sposób przewagi nad konkurencją.

 

Arkadiusz Posiadała