życie na biegówkach

Innowacyjny projekt grupy naszych biegaczy narciarskich z kadry A wywołał spore zainteresowanie w mediach i jeszcze więcej komentarzy. Te ostatnie miały różny wydźwięk, były takie, w których piszący życzyli powodzenia, były pytania, a także wątpliwości. Poprosiliśmy Maciej Staręgę o doprecyzowanie projektu, oraz wyjasnienie rozbieżności pomiędzy samym projektem, a słowami prezesa PZN Apoloniusza Tajnera w wywiadzie dla Gazety Krakowskiej. Oddajemy głoś Maćkowi:

 

Cześć

Ostatnio na „skipolu” ukazał się artykuł odnośnie projektu jaki ja wraz kolegami z kadry chcemy zrobić. Wywołał on trochę komentarzy i dobrze, bo może w końcu będzie trochę ożywienia i dyskusji na temat biegach narciarskich, chociaż moim zdaniem powinno się to robić w bardziej konstruktywny sposób. Umieszczenie komentarza na stronie internetowej nic nie da. Moim zadaniem liczy się działanie, i my chcemy działać. Nie przez ciągłe narzekanie i nie tylko w naszym własnym interesie, ale także dla biegów narciarskich w Polsce. Ktoś może zapytać w jaki sposób nasz wyjazd do Norwegii ma w tym pomóc?

 

Po pierwsze chcemy pokazać młodym zawodnikom, że są różne sposoby na realizację swoich marzeń i rozwój sportowej kariery. Często mamy rzucane kłody pod nogi lub poświęcamy się czemuś, a potem efekt naszej pracy nie jest taki, jakiego się spodziewaliśmy. Tak bywa w życiu, ale to nie powód, żeby się poddawać. Należy szukać różnych rozwiązań i wierzyć w sukces mimo przeciwności losu. My jedziemy do Norwegii, bo wiemy, że to pomoże stać się nam lepszymi zawodnikami. Przecież wiem, że nie mamy po 18 -20 lat jak Brytyjczycy i, że dla niektórych z nas to jest ostatnia szansa, ale chcemy spróbować. Czy to źle? Szukamy rozwiązania, aby jeszcze podnieść swój poziom i stać się lepszymi zawodnikami. Myślę, że jeżeli choć trochę się polepszymy, będzie to także korzystne dla biegów narciarskich w Polsce. Wtedy inni zawodnicy z ambicjami też będą chcieli nam dorównać, albo nas przeskoczyć i też będą szukali sposobów na własny rozwój.

         Po drugie w Norwegii mają system szkolenia i treningu. Myślę, że będzie to też dla nas duża nauka na przyszłość, gdy np. będziemy chcieli działać jako trenerzy lub działacze związku. Wtedy mamy już wiedzę jak pracują najlepsi na świecie, a mało trenerów w Polsce ma takie informacje. Może potem część z tych rozwiązań uda się przenieść na polski grunt, żeby rozwijać zawodowe biegi w naszym kraju. Czerpanie od najlepszych zawsze pomaga. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że w Polsce mamy inne realia, ale na pewno dużą część tej wiedzy będzie można wykorzystać.

 

Przez projekt chcemy też rozpropagować biegi narciarskie w Polsce. Pokażemy jak fajny jest ten sport, ile można czerpać z niego satysfakcji. Chcemy przekazywać ludziom dobrą energię, a pokazać jak pozytywne dla zdrowia jest uprawianie tej dyscypliny sportu. Przy okazji może włączymy się w jakieś inne akcje społeczne. Mamy już na to pewien pomysł. To jest pomysł nas czterech i nasza inicjatywa prywatna dlatego nas czterech jest w projekcie. Może to też właśnie będzie impuls dla młodych zawodników albo dziewczyn?

 

Co do kwestii finansowych. Cały projekt jest przewidziany na około 150 tys. Robiąc szybkie wyliczenia to wynajęcie mieszkania na 4-5 miesięcy to koszt w granicach 35-40 tys. zł. Opłacenie trenera konsultanta ok 25-35 tys. zł. Transport (dwa auta ze związku + jedno prywatne), opłaty drogowe, przejazdy i przeloty to też koszt w okolicach 30 tys. zł. Do tego żywność, która jest kosmicznie droga w Norwegii (dlatego na pewno część produktów zabierzemy z Polski), opłaty za ubezpieczenie, i koszty związane z innymi sprawami które wynikną w trakcie realizacji projektu np. sprzęt do nagrywania videobloga. Wszystko razem daję sumę w okolicach 150 tys. To nie znaczy, że musimy osiągnąć taką sumę w zbiórce.

Związek zobowiązał się do udostępnienia  nam aut i opłacenia pobytu. Fundacja ImperoSport do opłacenia części konsultacji trenerskich i wsparcia w propagowaniu projektu. Jeżeli chodzi o inne opłaty to będziemy musieli pokryć to ze środków własnych.

Wiem, że prezes Tajner mówił na łamach Gazety Krakowskiej, że wesprze nas też jeżeli chodzi o żywność, ale to też dość duża suma, a my wiemy, że nie jesteśmy w PZN sami i jednak część z tych kosztów będziemy musieli pokryć.  Liczymy na pomoc ludzi, ale i sami w to inwestujemy. Nie tylko nasze pieniądze, ale i czas, bo widzimy w tym projekcie potencjał na przyszłość w szczególności w kontekście młodych zawodników. Może im przetrzeć szlaki, złapać kontakty i potem doradzać. Człowiek najszybciej uczy się przez doświadczenie, więc my jedziemy tam doświadczać i potem przekazywać tę wiedzę innym.  Nie ważne czy uda nam się zebrać fundusze, czy nie. Po prostu jesteśmy zdeterminowani, by spełnić swoje marzenia mimo wszystko. Chcemy jechać na Igrzyska i walczyć tam o najwyższe cele, czy nam się to uda? - Ja w to wierzę. Wiem, że w projekcie jest to napisane trochę nad wyrost, ale czasami trzeba włączyć propagandę.

 

Ostatnie już wyjaśnienie. Co do kwestii zbiórki musimy jeszcze dopracować projekt, bo chcemy w jakiś sposób odwdzięczać się fundatorom.

Jeżeli ktoś wyrażałby taką chęć, prześlemy mu w zamian za wsparcie kartkę lub plastron z autografem. Do sprzedaży wystawimy prawdopodobnie „Buffy” z logiem naszego projektu. Dodatkowo jak wspomniałem wcześniej, będziemy prowadzony videoblog ukazujący to jak idą nasze przygotowania i co się u nas dzieje. W większości tych spraw będzie nam pomagała fundacja Impero Sport, tak żebyśmy my mogli skupić się na tym po co tam jedziemy – na treningu. Cała akcja zbiórkowa również będzie prowadzona przez wspomnianą fundację, więc jeżeli ktoś chciałby nas już wesprzeć, zanim oficjalnie ruszymy z projektem, może kontaktować się z Impero Sport lub wykorzystać nr konta napisany poniżej. Ja jak i chłopaki z góry dziękujemy wszystkim i będziemy dokładać wszelkich starań, żeby stawać się lepszymi i rozwijać polski biegi narciarskie.

 

Pozdrawiam

Maciek Staręga

 

FUNDACJA IMPERO SPORT: Projekt Życie na biegówkach

AL. A. FRYCZA MODRZEWSKIEGO 20, 43-300 BIELSKO-BIAŁA

NIP: 5472159561; REGON:364010976; KRS:0000609117

 

NR KONTA: 35 1910 1048 2789 2463 6139 0001

 

od redakcji:

Nie ukrywam, że prosiłem Maćka o szczegóły dotyczące projektu i wyjaśnienie różnic wynikających z słów prezesa PZN Apoloniusza Tajnera w wywiadzie dla Gazety Krakowskiej oraz wstępnych założeń życia na biegówkach. Projekt  nie ma swojego odpowiednika w dotychczasowej historii polskich biegów narciarskich, wszyscy taką realizację robią po raz pierwszy i Maciek z kolegami i Fundacja Impero Sport. Także dla PZN jest to nowum, wymagające dopasowania się i odnalezienia w nowej sytuacji.

Czy życie na biegówkach wypali, sądzę, że tak. Jednak niezależnie od wyniku jedno jest pewne, tchnie sporo świeżego powietrza w trochę stęchły "pokój" polskich biegów narciarskich.

Trzymam kciuki.

Kuba Cieślar

p.s

Mam nadzieję, piszę to z pełną premedytacją, że niejako przy okazji PZN zauważy norweski projekt dla juniorów sponsorowany przez Statoil. W dotychczasowych polscy biegacze narciarscy nie brali udziału, może teraz się uda!